Opisy GG

I brat wyjął mu oko, i dał mu kawałek chleba, ale taki mały, jakby dziecku.
Opisy GG Idą dalej, znów kilka mil uszli. Piątego dnia starszy znowu siada i je, i znowu tamtemu nic nie daje. A on, zgłodniały, już usta ma sine i z sił całkiem opadł. - Każ sobie drugie oko wyjąć - mówi starszy - to ci dam kawałek chleba. - No trudno - młodszy na to - kiedy inaczej być nie może, to mi wyjmij i drugie oko i zaprowadź gdzie pod kościół, pod dzwonnicę, żebym zadzwonił, kiedy będę miarkował, że się już dzień robi, a ludzie choć z litości żebrakowi chleba nie odmówią. Starszy wyjął mu oko i zaprowadził nie pod dzwonnicę, ale pod szubienicę, dał mu mały kawałek chleba i poszedł sam dalej.

Dwaj rozmawiający pod wpływem wypitego rumu mówili dość głośno. — Wiesz gdzie on jest schowany? — pytał ten z gardłowym głosem. — Całkiem na dole, na dnie okrętu przy rozrzuconych linach! — odrzekł drugi. — Do stu piorunów, to nie może być przyjemny pobyt. Więc dlatego nikt inny oprócz ciebie nie może tam schodzić? — Tak, dlatego. — Co to za jeden? — Nie wiem. — Nie pytałeś się go? — O tak.

Był on pasjonatem romansów rycerskich, rozczytywał się w nich i pod wpływem tej lektury postanowił zostać błędnym rycerzem, który walczy ze złem, broni słabszych, stoi na straży czci i honoru damy swego serca. Sporządził sobie zbroję z tektury, dosiadł chudego konia, któremu, zgodnie z rycerskim obyczajem, nadał imię Rosynant, namówił jednego z wieśniaków, Sancza Pansę, by został jego giermkiem, a za damę serca obrał jedną z okolicznych wieśniaczek, Aldonzę, która w jego oczach stała się Dulcyneą z Toboso. opakowania z hologramem Grubaska okropna pewnie oddycha nieprzyzwoite portfele.